W życiu nie ma porządnej bajki!


gwiazdki

 bajka

Rycerz na białym koniu, krasnoludki i wróżki – tego nie znajdziemy w naszym życiu, a mimo to ciągle dążymy do tego aby było ‚długo i szczęśliwie’ jak w dobrej bajce.

Związek to sztuka kompromisów posypanych szczyptą uczucia, lojalności i zaufania. Dążymy do tego by kochać raz na zawsze, na całe życie. Jednak życie pokazuje, że nie zawsze się tak da. Najpierw przeżywamy pierwszą nastoletnią miłość, która tak szybko jak się pojawia – tak szybko znika. Później ta rozczarowująca, która odbiera nam nadzieję, że spotkamy jeszcze kogoś na dobre i złe. Aż w końcu spotykamy tą spełnioną, która daje nadzieję, że taka w ogóle jest możliwa. Czasami kończy się ona małżeństwem, czasami z małżeństwem. Czasami roztrzaskuje serce na tysiące kawałków, a czasami skleja je w pięknie uderzający i zapierający dech w piersi organ. Miłość to dziwny stan. Jednych ogłupia, a innym wyostrza zmysły. Jedni opisują go jako pewne reakcje chemiczne zachodzące w naszym organizmie, a inni opiewają metaforami i romantyzmem. Jednak dla mnie nie ma ona wcale koloru czerwonego. Może żółty lub pomarańczowy, ale nie czerwony.

W każdym związku są smoki – osoby trzecie, które próbują  rozbić nasze szczęście. Jednak rzadko jest dobry rycerz, krasnal czy wróżka, która pomaga głównej bohaterce. Najczęściej to ona walczy ze smokiem, który może przybrać najróżniejszą postać: teściowej, koleżanki z pracy, sekretarki męża czy innej osobliwości. Czasami smok ubiera się w codzienność i obojętność, czasami w samotność. Skoro chcemy usłyszeć: „Żyli długo i szczęśliwie” to gdzie oni wszyscy są?! Gdzie dobra wróżka, która wyczaruje piękną suknie na bal i pomoże w porządkach? Lub rycerz, który ściągnie z wieży i zabierze do lepszej krainy? Albo chociaż złota rybka, która spełni marzenie… Otóż nie ma! Jesteśmy zdani na siebie. Musimy wykazać się odwagą w miłości. Jest to cena jaką płacimy za spokojne dni i myśli. I jeśli szczerze się zastanowimy jak kochamy i czy właściwie, okaże się że jesteśmy za miłe, za dobre, za młode, za dojrzałe, zbyt krzykliwe lub zbyt spokojne – zawsze nie takie jak potrzeba, aby uzyskać happy end. I to wtedy smok przychodzi do nas zmierzyć się z miłością. Z naszymi wyobrażeniami o niej. Uświadamiamy sobie, że nie wszystko w nas jest do pokochania przez innych, że nie lubimy być kochane byle jak i byle gdzie, że często to, co kochałyśmy było bajką, którą same napisałyśmy w swojej głowie. I trzeba stanąć do walki niczym rycerz i zmierzyć się z tymi wszystkimi uczuciami. Ze smokami. Z przeszkodami. Ze złą wiedźmą. Walczymy o uczucie niepowtarzalne, wyjątkowe, tylko nasze. Uczucie, które nie ma koloru czerwonego.

Czy jednak na końcu chcemy usłyszeć: „Żyła długo i szczęśliwie”? Może lepiej aby zakończenie było bogate w doświadczenia, w radości i smutki. Może lepiej usłyszeć na końcu: „Mimo wyboistej drogi zawsze pozostali sobą i ze sobą”? Czy nie takiego zakończenia nam potrzeba?

Posted on 17/10/2016, in AKTUALNOŚCI, KOCHAJĄCA PARTNERKA and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

  1. Myślę, że warto po prostu napisać własną wersję porządnej bajki.

    Masz rację, karmimy nasze dzieci historyjkami naiwnymi i płaskimi…moze dlatego że chcemy wierzyć, że jesli nam „nie wyszło” to naszym dzieciom „się uda”?
    Ale tak z innej strony – może dobrze spojrzeć na smoki inaczej?
    Przez pierwsze lata naszego Patczworkowego związku uważałam moją pasierbicę za „smoka”. Dała mi popalić a ja wiecznie pytałam się co robię nie tak. Aż doszło do mnie, że z każdą inną kobietą zachowywałaby się w ten sam sposób.
    Koleżanka męża, czy teściowa, szara codzienność – istnieją naprawdę w każdej bajce, a może zmienić do nich podejście?
    (Gdybam. Wybacz)

    Polubione przez 3 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: