Zaczytana po hiszpańsku #6


gwiazdki

zaczytana-po-hiszpansku

W najnowszym numerze ¿Español? Sí, gracias, poczujecie gorące rytmy flamenco oraz słoneczny klimat Minorki, czy może być lepsza zachęta na jesienne i niestety już zimne wieczory?

Oczywiście przedstawiam Wam spis treści najnowszego numeru ¿Español? Sí, gracias :

INICIO – START
• Críticas literarias y de cine – Literackie i filmowe recenzje

NOTICIAS – AKTUALNOŚCI
• España, sin gobierno – Hiszpania bez rządu

TEMA ESPECIAL – TEMAT SPECJALNY
• El flamenco, un arte con mucha alma – Flamenco, sztuka z dużą ilością duszy

CULTURA – KULTURA
• Rosa Montero: el amor de una vida dedicada a las letras  – Rosa Montero: miłość życia poświęciła na listy
• Las estrellas de Internet – Gwiazdy Internetu
• Juegos de mesa – Gry planszowe

SOCIEDAD – SPOŁECZEŃSTWO
• El botellón, ¿diversión o problema social? – Butelka, zabawa czy problem społeczny

IDIOMA – JĘZYK
• ¡Amplía tus conocimientos! – Poszerzać swoją wiedzę!

VIAJES – PODRÓŻE
• Menorca: la isla de la calma – Minorka: wyspa spokoju

PRÁCTICA  – PRAKTYKA

ARTYKUŁY, NA KTÓRE WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ

Oczywiście pierwszym jaki zwrócił moją uwagę był wpis dotyczący Flamenco! Nigdy nie uczyłam się tego tańca, ale w wielu książkach, które czytałam przewija się motyw kastanietów i flamenco. Postanowiłam trochę więcej doczytać o tym tańcu i tak dowiedziałam się co nieco o jego historii.

HISTORIA FLAMENCO

„Etymologia słowa „flamenco” do tej pory nie została do końca wyjaśniona. Przypuszczalnie pochodzi ono od łacińskiego słowa „flamma” oznaczającego ogień, a ognisty charakter mają właśnie narodowe pieśni i tańce hiszpańskie. Przypuszcza się także, że flamenco może pochodzić od kultu ognia i na początku mogło być związane z rytuałami.

Według niektórych badaczy flamenco zostało przyniesione do Hiszpanii w XVI wieku podczas panowania Karola V przez Cyganów pochodzących z Flandrii, zatem wywodzi się od słowa „Flandria”. Inni natomiast uważają, że od słowa „flamandczyk”. Słowo to w XVI wieku stało się synonimem osoby chytrej. W tym czasie na dworze hiszpańskim dominowała bowiem znienawidzona przez lud arystokracja flamandzka. Ponieważ Cygani byli postrzegani także jako oszuści i włóczędzy, ich twórczość nazwano „flamenco”.

Jeszcze inni teoretycy flamenco upatrują podobieństwo tej sztuki do ptaka flaminga (po hiszpańsku: „flamenco”). Porównują oni kostiumy tancerzy flamenco podkreślające bogactwo figur z ekscentrycznymi ruchami tego egzotycznego ptaka.

            W Andaluzji „flamenco” i „gitano” czyli „” cygański to synonimy. Hipotezie o indyjskim pochodzeniu Cyganów wierni byli także Frederico Garcia Lorca ,jeden z największych poetów hiszpańskich i kompozytor Manuel de Falla. Teoretyk tańca Alfonso Claramunt twierdzi, że cygańskie plemiona zostały wygnane z Indii w 1400 roku przez wojska Tamerlana i powędrowały w różne strony świata, a w Hiszpanii pojawiły się razem z wojskami Saracenów. Łącząc swoją tradycję z ówczesną kulturą hiszpańską stworzyli flamenco.

            Można więc powiedzieć, że sztuka flamenco powstała w wyniku asymilacji najcenniejszych elementów z czterech kultur, które pojawiały się na Półwyspie Iberyjskim w różnym czasie. Aby zrozumieć specyfikę flamenco można porównać go z tańcem hinduskim. Dla tańca hinduskiego charakterystyczne jest naśladowanie przyrody – trzepotu ptasich skrzydeł, rozkwitającego kwiatu lotosu oraz przedstawienie pantomimy odzwierciedlającej ludzką egzystencję. Niczego takiego nie znajdziemy we flamenco – nie ma w nim pantomimy, ani żadnej teatralnej gestykulacji. We flamenco taniec stracił bezpośredni związek z przyrodą, a tancerz podkreśla swoją niezależność od świata; tańczy zupełnie sam.” /fragment ze strony http://www.flamenco.com.pl/

Na początku do flamenco śpiewano pieśni, które wzbogacały choreografię i nie można się temu dziwić, ponieważ taniec jest tam gdzie jest rytm.  Hiszpanie mają swoich idoli tańca i pieśni flamenco. Antonio El Pintor stworzył zapateado, Rosario Monche (Mejorana) – soleares; Joaquin El Feo – tientos; Juan Canches (Estampio) – alegrias, Vincent Escudero jako pierwszy wykonał cygańską siguiriy’ę oraz rutnę  bez podkładu muzycznego a jedynie do pstrykania palcami i stukania w drewnianą podłogę.  Pilar Lopez wprowadziła do siguiriyi i tientos szczękające las castañuelas (kastaniety); Antonio opracował taniec do pieśni kowalów – martinete; Rosario podarował nam taniec taranto; Flora Albaisin i Manolo Vargas jako pierwsi wykonali serranos; Roberto Iglesias w „Krwawym weselu” po raz pierwszy tańczył do melodii tarilli i nianas; La Chunga stała się pierwszą wykonawczynią tona. Tak, tak – sztuka flamenco jest złożona i piękna. I tylu ilu artystów – tyle odmian pieśni.

             „Na początku tancerze i tancerki byli specjalistami w konkretnych tańcach: kobiety tańczyły soleares, tangos, alegrias oraz fandangos; mężczyźni – zapateado, farrukę, alegrias, garrotin i bulerias.  Jednakże potrzeby widzów zmusiły tancerzy do rozszerzenia repertuaru.  Mężczyźni zaczęli tańczyć kobiece style, a kobiety – męskie.” /www. flamenco.com.pl/

Być może zachęciłam Was do nauki tego tańca. W Polsce coraz więcej jest szkół tańca Flamenco. Poszukajcie tej blisko swojego miejsca zamieszkania, bo jest to świetny sposób na spędzenie czasu wolnego, na spalanie kalorii i nauczenia się gracji i elegancji hiszpańskich tancerek. Cały artykuł dotyczący Flamenco możecie wysłuchać z lektorem w wersji MP3.

SŁÓWKA DOTYCZĄCE FLAMENCO

sonoro – głośno brzmiący

las palmas – klaskanie

el matiz – odcień

el palo – wariacja

gitano – cygański

la juerga – fiesta, zabawa

de ocio – rozrywkowy

el galardón – nagroda

las castañuelas – kastaniety

INNE ARTYKUŁY WARTE POLECENIA

Bardzo spodobał mi się artykuł o gwiazdach internetu (Las estrellas de Internet) , czyli blogerach. Jest to dziedzina, która stała się sposobem na życie wielu ludzi na całym świecie. Blogerzy są to bowiem ludzie, którzy recenzują, piszą swoje przemyślenia i promują to, co uważają za godne polecenia. Wydają szczere opinie (a przynajmniej większość z nich tak robi), doradzają, dzieją się swoimi pomysłami i przepisami. Świat blogerów poszerza się z dnia na dzień.

la estrella – gwiazda

la herramienta – narzędzie

el contenido – treść, zawartość

la fuente – źródło

la receta – przepis

aburrido – nudny

despertar interés – wzbudzać zainteresowanie

el mercado – rynek

el suscriptor – prenumerator

JUEGOS DE MESA (GRY PLANSZOWE)

Uwielbiam gry planszowe. Pamiętam te wieczory, w które grałam w Monopol, Scrabble czy Chińczyka. Jeśli tak jak ja masz słabość do gier planszowych to ten artykuł ¿Español? Sí, gracias na pewno Wam się spodoba. Można go odsłuchać w wersji MP3 i jak przy każdym artykule jest lista trudniejszych słówek. Ja dzięki niemu dowiedziałam się o 2 ciekawych pozycjach planszowych : „Kolejka” od Pan tu nie stał oraz „Czarne Historie” (Historias Negras ).

Znalezione obrazy dla zapytania kolejka pan tu nie stał kumiko

Kolejka jest grą planszową opowiadającą o realiach życia codziennego w latach schyłkowego komunizmu w Polsce. Zadanie graczy wydaje się proste – muszą wysłać swoją rodzinę do sklepów na planszy i kupić wszystkie towary z listy zakupów. Problem polega jednak na tym, że półki w pięciu osiedlowych sklepach są puste. W tej realistycznej grze planszowej trzeba nieźle ,,kombinować”, żeby zdobyć upragniony towar.
Stań razem z rodziną w ogonku przed sklepem i przeżyj prawdziwe kolejkowe emocje!

Zawartość pudełka:

  • plansza do gry
  • plansza z samochodami dostawczymi
  • 30 pionków w 6 kolorach
  • 50 kart kolejki w 5 kolorach (po 10 w każdym kolorze)
  • 5 kart listy zakupów
  • 60 kart towarów
  • 15 kart dostawy towarów w 5 kolorach (po 3 w każdym kolorze)
  • 5 kart pomocy gracza znacznik gracza rozpoczynającego i pionek przekupki

Instrukcja

Dodatkowe informacje:

  • 2-5 graczy
  • Czas: 60 minut
  • Wiek: 12+

Druga gra planszowa jest już bardziej „mroczna” za to zabawy przy niej co niemiara. Może warto wskrzesić wieczory z grą planszową ze znajomymi?

Znalezione obrazy dla zapytania czarne historie dom

Czarne historie to zestaw 50 strasznych opowieści – 31 przestępstw, 49 trupów, 11 morderstw i 12 samobójstw oraz jeden główny posiłek – rozwiązanie zagadki. Każda karta z historią ma wielkość mniej więcej 2 zwykłych kart do gry, z jednej strony jest tytuł i wprowadzenie graczy w atmosferę tajemniczej zagadki, z drugiej natomiast to, co tylko mroczny mistrz gry wiedzieć powinien, czyli rozwiązanie. Specyficzną oprawę graficzną Bernarda Skopnika, doskonale tworzą trzy kolory: czarne, jak kruk historie, nakrapiane krwisto czerwonym atramentem i biała karta, którą trzeba wypełnić. Te charakterystyczne barwy będą prześladować uczestników do czasu rozwiązania zagadki.

el jugador – gracz

el ajedreza– szachy

las damas – warcaby

el parchís – chińczyk

el juego de cartas – gra karciana

le regla – reguła, zasada

perder – przegrywać

ganar – wygrywać

Czego jeszcze możecie się spodziewać po ¿Español? Sí, gracias? Ciekawy artykuł o Minorce, do którego na końcu znajdziecie pytania sprawdzające Waszą znajomość przeczytanego tekstu. Jak zwykle dużo Hiszpanii, ciekawostek, piękna szata graficzna i jedyna w swoim rodzaju forma : artykuły + lista słówek + gramatyka + lektor! Można chcieć więcej? W tym numerze także dowiedziałam się o płycie Morat „Cómo te atreves” („Jak śmiesz”), posłuchajcie i oceńcie sami:


Tak jak w każdym numerze możecie pobrać Listę słówek i tworzyć swój własny hiszpański słownik.

Czasopismo do kupienia w dobrych salonach prasowych bądź przez stronę:

http://colorfulmedia.pl/produkty,pl,press.html

Posted on 11/10/2016, in AKTUALNOŚCI, ZACZYTANA PO HISZPAŃSKU and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: