Nie takie życie piękne, jak zdjęcie pokazuje…


gwiazdki

plakat-niezbednikkobiety

Patrzysz na zdjęcie znajomej na Facebook’u, Twitterze czy innym portalu społecznościowym. Myślisz sobie „Ona to ma szczęście. Ma wszystko! Świetną pracę, rodzinę marzeń, piękne ciało, ma na wszystko czas…”

JAGODA

Wracam do domu. Zjadam byle co, szybko przebieram się w dres i wchodzę na portal społecznościowy.

Klik! Zdjęcie przedstawia Magdę uśmiechniętą od ucha do ucha w gronie trójki swoich pociech. Pod zdjęciem podpis: „Brudni, ale szczęśliwi i razem”. Ona chyba zwariowała. To jest niehigieniczne! Jak ona wygląda?! Jakaś taka blada i flejowata… no helloł! Trzeba było nie robić sobie tyle bachorów?! A potem narzeka, że nie śpi, że zmęczona. I jeszcze udaje, że szczęśliwa! Swoją drogą – co ona robi, że ma taką figurę po trójce dzieci? pewnie była na jakimś odsysaniu tylko się nie chce przyznać! Czy może być gorzej? Wchodzę na profil kolejnej koleżanki…

Klik! Znajduję tam zdjęcie Hanki na imprezie pracowniczej. Uśmiechnięta odbiera nagrodę od prezesa firmy za zaangażowanie w pracę i oddanie firmie. Zostaje pracownikiem roku, otrzymuje awans, co wiąże się z 2 dodatkowymi zerami na koncie… Nie! Ten dzień to jakiś koszmar! Najpierw Magda, teraz Hanka! Dostaje awans, a na imprezę to się odszykowała – fryzjer, makijażysta i nowa kiecka! Skąd ona bierze na to wszystko pieniądze?! Pewnie sypia z szefem. Tak, szef jest niczego sobie. W garniturze wszyscy wyglądają dobrze, ale on ma to coś! Hanka ma pracę marzeń, a ja co?! Czy ja muszę być nieudacznikiem na każdym polu życiowym?!Może chociaż Kryśka…

Klik! Kryśka ma fotkę na Bali – piękna, opalona, z drinkiem w ręku. U boku świeżo poślubiony małżonek. Trzymają ręce na brzuchu, a pod zdjęciem informują, że drink jest bezalkoholowy, bo już wkrótce zostaną rodzicami! No szlag mnie trafi! Dlaczego jej się wszystko układa! Dlaczego to nie ja jestem na Bali i nie piję tego bezalkoholowego z mężem?! 

MAGDA

Śpią! Najpiękniejszy widok na świecie. Takie spokojne, czyste, uśmiechnięte. 22.00 czas poćwiczyć. Ach! Jeszcze płyta z muzyką. Lekarz mówił, że muzyka łagodzi obyczaje i poprawia nastrój… gdzie ja mam tą płytę… o jest! Cudowna! No to już. Raz, dwa, trzy. Raz, dwa, trzy. O kurcze, to trudniejsze niż myślałam. Dam radę! Nie mogę płakać! Muszę! Jestem waleczna! Wygrałam z rakiem! Muszę być silna dla moich dzieci!

– Cześć Kochanie! Jesteś niesamowita! Ćwiczysz po całym dniu pracy?

– Jaka tam praca, zajmuję się tylko dziećmi.

– To najważniejsza praca na świecie! Tak Cię kocham! Jesteś silna! Ja już dawno bym się załamał! A Ty potrafisz ogarnąć naszą gromadkę, posprzątać i jeszcze masz motywację by ćwiczyć o tej porze!

– Dziękuję, że to mówisz! Kocham Cię!

HANKA

Do kogo zadzwonić? heh…do mamy. Ucieszy się. Kolejny awans na przestrzeni dwóch lat. Może teraz trochę odpocznę. Odeśpię. Znajdę swoją bratnią duszę i założę rodzinę. Taką prawdziwą. Z dziećmi, psem albo kotem. Będę mniej pracować, a po powrocie będzie czekać na mnie wesoły gwar a nie cisza. Tak zrobię! W końcu to moje życie. Nie samą pracą człowiek żyje. Kupiłam już mieszkanie, samochód, mam odłożone spore oszczędności. Niczego mi nie brakuje. Od dzisiaj się zmienię! Praca będzie na drugim miejscu, a ja na pierwszym! I mam w nosie, co na to mój szef! I tak punktualnie o 18.00 wraca do żony i dzieci. To ja odwalam całą jego pracę po godzinach! Niech w końcu sam popracuje!

– Cześć Mamo! Dostałam awans.

-Córeczko tak się cieszę! Jestem z ciebie taka dumna! To może wpadniesz do mnie na szarlotkę?!

– Mamo poczekaj mam drugi telefon. -Tak szefie?- Oczywiście, że mogę przyjechać. Tak. Zaraz będę!

KRYŚKA

Może tym razem się uda. Boże! Niech się uda! Niech tym razem przyjdzie na świat! Już tyle wydanych pieniędzy na lekarzy, leczenie… Tomek tak bardzo pragnie tego dziecka! Jeśli się okaże, że znowu…. Nie! Nie mogę tak myśleć! Tomek mnie kocha bez względu na wszystko! Nie zostawi mnie samej. Możemy przecież adoptować – stać nas na to! To, że groził nic nie znaczy. Poniosły go nerwy. W nerwach człowiek mówi i robi różne rzeczy. Jak wtedy po imprezie – sprowokowałam go. Nie chciał mnie uderzyć. Ten krwotok też był przypadkiem. Widocznie za słaba byłam. Tak. Ponoszą go nerwy, ale dziecko wszystko zmieni. Złagodnieje przy nim. Teraz się uda! Czuję to! Tyle osób nas wspiera! Rodzice, rodzeństwo, przyjaciele! Zwłaszcza Jagoda – jest cudowna! Napisała właśnie pod zdjęciem: „Cudowna wiadomość! Zostanę ciocią! Tak się cieszę waszym szczęściem <3”

Posted on 23/03/2016, in AKTUALNOŚCI and tagged , , . Bookmark the permalink. 10 komentarzy.

  1. Czuję, że powinienem powiadomić Cię byś przypadkiem nie myślała, że umarłem. Z pewnych przyczyn przenoszę się na innego bloga, ale wpisy ze starego powoli będę wrzucał na nowego, ale pozostanę w wordpressie.
    Tym bardziej chcę to wytłumaczyć, bo zablokowałem możliwość wejść na starego.
    http://killbill.live

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nawiązując do tematu powyżej: nie wszystko jest takie ładne jak wygląda na zdjęciu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Zdjęcia często bywają złudne. Pozdrawiam! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. Bardzo mnie wzruszył Twój artykuł. Piękny. I taki prawdziwy… Dziękuję za te pozytywne emocje:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: