Fiszki vs. Fiszkoteka – pojedynek wiedzy


gwiazdki

fiszki-vs-fiszkoteka

Jeśli śledzicie mojego bloga, wiecie, że języka hiszpańskiego uczę się z dwóch źródeł: z Fiszkoteki oraz z papierowych Fiszek wydawnictwa Cztery Głowy. Postanowiłam porównać te dwie metody. Jaki będzie wynik pojedynku wiedzy? Przekonaj się czytając dalej. Zapraszam.

Z fiszek uczę się już prawie od roku. Jest to dużo i mało, tym bardziej że jako osoba czynna zawodowo muszę znaleźć na nie czas pośród obowiązków dnia codziennego. Z fiszkoteką pracuję stosunkowo od niedawna. Pragnę jednak porównać te dwie metody nauki, bo według mnie każda z nich ma swoje wady i zalety.

FISZKI

FISZKOTEKA

ZALETY

WADY

ZALETY

WADY

Nauka poprzez zabawę – przekładnie karteczek do następnych rubryk może wciągnąć 🙂
Nie zawsze jesteśmy w stanie zabrać ze sobą tyle fiszek ile byśmy chcieli.
Dostępne zawsze pod ręką dzięki stronie internetowej oraz aplikacji mobilnej.
Uzależnienie od telefonu czy komputera podczas nauki – brak dostępu do tych technologi uniemożliwia nam naukę.
Świetny sposób na naukę dla wzrokowców i kinestetyków – obracanie karteczek w ręku skupia uwagę i zapewnia ruch.
Łatwość zniszczenia, zachlapania czy np.: ubrudzenia oliwką podczas nauki na plaży.
Brak fizyczności fiszek oznacza tutaj, że nie musimy ich ze sobą dźwigać.
Nauka gramatyki nieco utrudniona przez to, że trzeba przepisywać zdania w języku polskim słowo w słowo.
Wykorzystanie czasu na naukę podczas stania w kolejce, jadąc autobusem, pociągiem czy tramwajem dzięki podręcznemu etui.
Przy braku systematyczności, może zebrać nam się sporo fiszek do powtórzenia, co może zniechęcić do dalszej nauki.
Dobrze skomponowany system powtórek, dzięki któremu wyrazy nauczone nawet wiele lat temu nie zostaną przez nas zapomniane, a pojawią się ponownie we właściwie wyliczonym czasie.
Przy braku systematyczności, może zebrać nam się sporo fiszek do powtórzenia, co może zniechęcić do dalszej nauki.
Możliwość nauki każdego dnia poprzez odpowiednie „dawkowanie” fiszek, w zależności od naszego trybu dnia.
Jeśli spędzasz więcej czasu przed komputerem – łatwiej jest się zmobilizować do nauki wirtualnej niż sięgnąć po papierowe fiszki.
Synchronizacja komputera z telefonem pozwala na ciągłość nauki.
Przy braku dostępu do internetu brak synchronizacji między urządzeniami.
Uroczysta deklaracja, w której zobowiązujecie się do nauki, określacie czas i nagrodę – motywujące!
Ciekawe statystyki nauki, które motywują do dalszej pracy.
Możliwość odsłuchania słówek w trybie audio- dla lepszej wymowy.
Praktyczny system przypominania o nauce – informacje trafiają na maila w określonej godzinie.
Obrazki pomagające zapamiętać dane słówko czy wyrażenie.
Obrazki pomagające zapamiętać dane słówko czy wyrażenie.
Na każdej fiszce zdanie z użyciem danego słówka.
Praktyczne zdania i świetne śmieszne skojarzenia pod niektórymi słówkami.
Podział słówek według poziomu nauki: Starter, Słownictow1, Słownictwo2
Świetny sposób na naukę dla wzrokowców (obrazki), słuchowców (dźwięk audio), kinestetyków (fiszki obracają się wirtualnie).
Wiele ciekawych języków do wyboru.
Możliwość nauki wielu języków w jednym miejscu.
Możliwość stworzenia własnych fiszek. Wystarczy je zrobić samemu lub kupić już gotowe fiszki „in blanco”
Na górze naszego profilu wyświetla się zdanie, które wpisaliśmy na początku nauki – dlaczego chcemy się uczyć! Cel widoczny przy każdym odpaleniu strony! A celu nigdy nie powinniśmy tracić z oczu 🙂
 Możliwość przekazania fiszek następnej osobie po opanowaniu materiału bez konieczności kupowania nowych.
 Możliwość stworzenia własnych wirtualnych fiszek.

PODSUMOWANIE

Jeśli zapytacie, którą metodę nauki wolę to stanę przed takim samym dylematem kiedy ktoś mnie pyta czy wolę czytać książkę wydrukowaną czy na czytniku. Jedna i druga metoda ma swój urok i praktyczne zastosowanie. Lubię uczyć się wirtualnie, ale lubię też mieć coś w ręku, więc odpowiadają mi zarówno fiszki papierowe, jak i wirtualne. Wszystko zależy od tego czy jesteście wzrokowcem, słuchowcem czy kinestetykiem – chociaż każda z tych metod działa na wszystkie typy to np. fiszki papierowe bardziej na wzrokowców i kinestetyków, a fiszki wirtualne – na wzrokowców i słuchowców. Jeśli nie wiecie, do której grupy należycie sprawdźcie tutaj.

Metod nauki języków obcych jest wiele. Fiszki bardzo mi się spodobały i żałuję, że w czasach mojej edukacji szkolnej nie miałam dostępu do takich materiałów. Bez względu na to, czy wybierzecie Fiszki czy Fiszkotekę pamiętajcie, że:

Nie jest ważne jak – liczy się osiągnięty cel!

Posted on 22/02/2016, in AKTUALNOŚCI, FISZKOTEKA, WYZWANIE JĘZYKOWE Z FISZKAMI and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: