#KochamZapinam, czyli przede wszystkim bezpieczeństwo!


gwiazdki

kz_11

Kiedy urodziłam córeczkę najczęściej myślałam o tym, jak jest krucha i delikatna. Przerażała mnie każda myśl o tym, że coś złego mogłoby się jej przytrafić. Wizji na temat wypadków w domu, na ulicy czy w innym miejscu miałam więcej niż niejeden reżyser horrorów. Jednak nie do końca uważam to zachowanie za złe. Dzięki temu rodzi się myśl: Chcę by moje dziecko było bezpieczne.

Staram się nie oceniać innych matek, ani nie krytykować ich metod wychowawczych. Zawsze podchodzę do tematu macierzyństwa hasłem: „Każda mama wie, co jest dobre dla jej dziecka”. Nie spotkałam mamy, która przewozi swoje dziecko bez fotelika, ale wiem, że jeśli ją spotkam – na pewno zwrócę jej uwagę. Dlaczego? Nie mogłabym żyć w poczuciu, że przez brak mojej interwencji jakiś maluszek stracił życie!

Nie będę pisać jak ważny jest fotelik samochodowy dla dziecka oraz jak wiele razy uratował on życie. Na ten temat możecie przeczytacie na stronach producentów czy innych, poświęconych dokładnie tej tematyce. Dzisiaj napiszę o tym co powinno się zrobić zanim przekręcicie kluczyk w stacyjce. FO

SAMOCHODOWA LISTA #KOCHAMZAPINAM

Prezentuję dzisiaj samochodową listę rzeczy do sprawdzenia zanim wyruszycie w drogę. Powinniście ją wydrukować i wozić w aucie, aby mieć pewność, że Wasze dziecko jest bezpieczne. To tylko i aż 5 punktów, które mogą uratować życie Waszemu dziecku. Dzięki nim macie pewność, że zrobiliście wszystko jak trzeba zanim wyruszyliście w drogę.

KOCHAM ZAPINAM

DO POBRANIA: SAMOCHODOWA LISTA #KOCHAM ZAPINAM

Więcej o akcji przeczytacie na stronie:

http://www.kochamzapinam.pl/

Sprawdźcie też fanpage na facebooku i przyłączcie się do akcji!
www.facebook.com/kochamzapinam

Posted on 12/12/2015, in AKTUALNOŚCI and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarze.

  1. Myślę, że dla większości rodziców jest to sprawa rzeczywiście oczywista i nie spotykam takich, którzy by dzieci w fotelikach nie wozili. Dlatego ta akcja powinna być poszerzona o jeszcze jedną kwestię: zapinanie pasów w ciąży. Obserwuję plagę lekkomyślnych zachowań pod hasłem: ‚skoro prawo na to pozwala, to zapinać pasów nie będę’. Tymczasem prawidłowo zapięte pasy nie gniotą, nie przeszkadzają i nie robią brzuszkowi krzywdy, za to mogą – w razie wypadku – uratować życie.

    Gdybym nie zapinała pasów, wypadek, w którym brałam udział w przedostatnim tygodniu ciąży mógłby skończyć się naprawdę tragicznie.

    Polubione przez 1 osoba

    • W akcji #KochamZapinam chodzi nie tylko o prawidłowe przewożenie dziecka w foteliku, ale również o sposób w jaki jest zapięte. Wiele mam robi to błędnie, zostawiając bardzo dużo luzu i pasy nie przylegają wtedy prawidłowo. Często też mamy ustawiają w złą stronę fotelik itd. Warto poczytać więcej o akcji żeby przekonać się jak wiele mam popełnia błędy.

      Co do kobiet w ciąży to faktycznie wiele nie zapina pasów ot tak, ale ja dostałam takie zalecenie od lekarza prowadzącego ciążę ze względu na ułożenie dziecka i ciążę zagrożoną. Także tutaj nie mam do końca sprecyzowanego zdania. Jeśli kobieta w zaawansowanej ciąży jeździ mało to myślę, że zapięcie pasów nic nie szkodzi. Jeśli jednak każdego dnia przemierza duże odległości tak jak ja (120 km dziennie) to nie wiem czy te pasy faktycznie są takie dobre. Jasne, że pasy ratują życie, ale znam też przypadki, że wręcz odwrotnie. To, że ktoś nie zapiął pasów uratowało go, bo wyleciał z auta i przeżył podczas gdy inni zginęli. Także w tej kwestii nie do końca mam sprecyzowane zdanie.

      Lubię to

  2. Ostatnia sobota listopada br. Dziadek jedzie z niespełna 3letnim wnukiem samochodem. Z nie wymienionych dotąd przyczyn zjeżdża na pobocze i z dużą prędkością uderza w drzewo. Dziecko zostaje znalezione leżące na drodze, nie miało żadnych szans, śmierć na miejscu. Okazuje się ze dziecko nie było zapiete w foteliku, ba tego fotelika nie było w samochodzie. Nie wiem, może dziadek miał zamiar przejechać nie wielką odległość i doszedł do wniosku ze nic się nie stanie. Nie rozumiem jak można tak ryzykować. Nawet gdyby to miało być 100 metrów do przejechania, zapnij dziecko bo ni gdy nie wiesz co sie stanie. Sama mam dziecko w podobnym wieku i znając jej zachowania nie ryzykowalabym nawet wyjazdu z garażu bez zaciętych i niej pasów w foteliku. Co do pasów i dorosłych również znam przypadki gdzie brak pasów uratował życie, ale chyba jest więcej przypadków w których to pasy to życie ratują. Pozdrawiam. Kocham Zapinam

    Polubione przez 1 osoba

    • Zgadzam się, dzieci są bardzo ruchliwe. Nie wyobrażam sobie jechać z dzieckiem bez fotelika czy zapiętych pasów. Sprawdzam kilka razy czy na pewno zapięłam bo na drodze różnie może być. Choćby Ci się Kierowco wydawało, że jeździsz super, to być może na drodze trafisz na kogoś kto jedzie po pijaku, ma małe doświadczenie itd. Wtedy nie zapinając pasów ryzykujesz życie swoje i dziecka.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: