Kiedy ostatnio doświadczyłaś deszczu?


gwiazdki

Rain

Jesteśmy tak zajęci swoim życiem, że zapominamy o tym, aby rzeczywiście zacząć żyć. Można powiedzieć, że tańczymy przez życie, ale nie potrafimy cofnąć się o krok, aby podziwiać sam taniec. Dlaczego tak się dzieje? Czy na prawdę jesteśmy aż tak bardzo zajęci?


Kilka tygodni temu przygotowując posiłek dla mojej rodziny, nalałam sobie kawy i spojrzałam przez okno w kuchni. Na niebie pojawiły się ciemne chmury, zerwał się silny wiatr i zaczął się ulewny deszcz. W całym domu zrobiło się ciemno. W takim momencie zazwyczaj cieszę się, że mogę być w domu i czuję się bezpiecznie. Kiedy mój partner wszedł do kuchni skomentował to mówiąc: „Co za okropna pogoda, prawda?” Takie narzekanie na pogodę, daje nam wspólnego wroga. Wszyscy możemy przecież wtedy rozmawiać o: „tej okropnej pogody”, „strasznych wakacyjnych ulewach” czy o „brzydkim dniu”.

„W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, ale o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu” / Mahatma Gandhi/

Wtedy właśnie pomyślałam sobie, że chciałabym doświadczyć deszczu. Wiem, że brzmi to dość dziwnie, a moja mama skomentowałaby to zaraz jakąś wzmianką o chorobie, ale tego właśnie chciałam doświadczyć w tamtym momencie. Nie chcąc jednak wychodzić na totalnego dziwaka złapałam za worek ze śmieciami i wyszłam przed dom.

To było cudowne uczucie. Deszcz, który spada, po prostu zmywając wszelkie myśli, uczucia i wszystko co zbędne. Stałam tam i myślałam sobie, że to tylko koszulka, spodnie i buty – przecież to nic strasznego, że się zmoczyły. Uczucie, które się pojawiło było cudowne – połączyć się z naturą w najprostszy z możliwych sposobów – po prostu zmoknąć.

„Spytała go, co może być pięknego w szarym, deszczowym dniu, a on opowiadał o niuansach barw, jakie przybierze niebo, drzewa i dachy, kiedy wybiorą się na spacer po południu, o nieposkromionej potędze wzburzonego oceanu, o parasolu, który zbliży ich do siebie, gdy będą szli pod ramię, o szczęściu, jakie odczują, wracając na gorącą herbatę, o ubraniach suszących się przy kominku, o zmęczeniu, które wtedy z nich spłynie, o tym, jak będą się długo kochać, a potem pod kołdrą opowiadać sobie o swym życiu, niczym dzieci kryjące się w namiocie przed rozszalałą naturą.” /Eric-Emmanuel Schmitt/

Wróciłam do domu, dokończyłam kawę i byłam w siódmym niebie. Wtedy pomyślałam sobie, że tak niewielu z nas doświadcza życia. Jesteśmy tak zajęci pracą, rachunkami, pogonią za tym by mieć więcej, lepiej i ładniej, że zapominamy o co w tym życiu na prawdę chodzi. O doświadczenie deszczu, o docenieniu słońca, o radości z tęczy, a nawet wzruszenia ze śniegu. To, co najpiękniejsze w naszym życiu jest dookoła. Wystarczy się rozejrzeć i tego doświadczyć.

Znalazłam niedawno w sieci filmik, w którym mała dziewczynka, doświadczyła tego samego, co ja w dorosłym życiu. To pokazuje, że na prawdę życie zatacza krąg. Czasami warto obserwować swoje małe pociechy, bo one uczą jak poznawać świat, jak się z niego cieszyć i czerpać. Obejrzyjcie sami, a później doświadczcie własnego deszczu. Bez parasola. Bez płaszcza. Po prostu sam deszcz.

Posted on 12/07/2015, in AKTUALNOŚCI, ZMIANY and tagged , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: