Harmonogram nauki języka


gwiazdkiwyzwanie ikona wpisu

Każdy z nas zna to uczucie, kiedy zaczynamy się uczyć czegoś nowego, wybranego przez nas samych. Na początku mamy do tego ogromny zapał, a po kilku dniach/tygodniach/miesiącach zapominamy o naszym postanowieniu i rezygnujemy częściowo lub całkowicie z procesu nauki. Aby tak się nie stało z moim wyzwaniem językowym postanowiłam, że podejdę do tematu bardzo profesjonalnie.

O moich 7 sposobach motywowania siebie już pisałam, dlatego nie będę powielać tego wpisu. Nie mniej zobaczcie jakie kroki poczyniłam, aby wyzwanie językowe przyniosło efekty, i abym była cały czas zmotywowana i chętna do nauki. Tym razem nie rzuciłam się jak wygłodniały pies na pierwsze pudełko hiszpańskich słówek, ale podeszłam do tematu spokojnie i z głową.

1. LEKTURA KSIĄŻKI SEBASTIANA LEITNERA ” NAUCZ SIĘ UCZYĆ”

Pierwszym moim krokiem było przeczytania książki, którą Wydawnictwo Cztery Głowy przysłało mi jako pomoc naukową. O czym jest ta książka? Czy warto ją przeczytać? Moja odpowiedź brzmi: TAK! Bardzo żałuję, że w liceum czy na studiach nie zgłębiłam  procesu nauki i nie wpadła mi w ręce taka właśnie lektura.

sebastian-leitner-naucz-sie-uczyc-71611478

Dzięki tej książce dowiedziałam się:

👉 co zrobić żeby uniknąć procesu zapominania ( z procesu nauki pozostaje nam tylko 20%, które zapamiętujemy na zawsze)

👉 jak się uczyć, żeby się nauczyć (czyli co zrobić, aby nauczony materiał trafił do pamięci długotrwałej)

👉praktycznych wskazówek jak  z długich rozdziałów, podręczników i innych narzucanych przez MEN materiałów, wydobyć najistotniejsze elementy ( wiele praktycznych ćwiczeń, wskazówek i dokładnych opisów)

„Potrzebny jest system nauki, który sprawi, że trudniejszy materiał będzie powtarzany odpowiednio często, by go zapamiętać, zaś materiał łatwiejszy – na tyle rzadko, żeby go nie zapomnieć.” /Sebastian Leitner/

Książkę możecie kupić TUTAJ.

2. HARMONOGRAM NAUKI

Drugim krokiem było przygotowanie harmonogramu nauki. Stworzyłam go graficznie (częstuję nim na dole strony ;)) żeby w łatwy i przyjemny sposób móc kontrolować proces uczenia oraz aby wyłapać w porę czy nie narzuciłam sobie zbyt wiele. I tutaj zastosowałam metodę SMART (o której mogliście przeczytać we wpisie Nowy Rok – Nowa Ty), zgodnie z którą mój harmonogram musi być: Simple, Measurable, Achievable, Relevant, Timely defined co oznacza, że moje językowe wyzwanie będzie:

  1. proste i konkretne
  2. mierzalne
  3. osiągalne
  4. realne
  5. określone w jasnych ramach czasowych

planuj naukę

W praktyce wygląda to tak: będę uczyć się 3 razy w tygodniu przez 30 min. Tygodniowo planuję nauczyć się 25-30 nowych słówek lub zwrotów, co miesięcznie daje ok. 100-120 słówek. Dodatkowo w każdą niedzielę postanowiłam przetłumaczyć jedną piosenkę z języka hiszpańskiego na polski. Nagrodę za mój wysiłek ustanowiłam w postaci… kolacji z kuchnią hiszpańską i winem 🙂

harmonogram nauki

3. SŁUCHAM?!

Przygotowując swój plan nauki doszłam również do wniosku, że nie da się uczyć języka nie słysząc go. Oczywiście najlepszą metodą byłby wyjazd do Hiszpanii i obcowanie z przystojniakami tam mieszkającymi, jednak niewiele osób na to stać. Żeby mieć chociaż cząstkę Hiszpanii  przy sobie, przygotowałam zestaw hiszpańskich utworów, których słucham w aucie. Uważam, że jest to również świetny sposób na osłuchanie się z językiem. Dodatkowo tłumacząc raz w tygodniu jedną z piosenek wiem, że będę utrwalać wiedzę na dłużej, bo tekst raz przetłumaczony będę powielać i powtarzać nieświadomie śpiewając go w aucie.

MALA HISZPANIA

4. CZEGO OCZY NIE WIDZĄ TEGO MI ŻAL

Jestem typem wzrokowca nauka bez patrzenia jest dla mnie mało realna. W związku z powyższym fiszki wydają się być świetnym rozwiązaniem. Widzę karteczkę ze słówkiem czy zwrotem i po drugiej stronie jej polski odpowiednik. Mam jednak obawy, że będzie to zbyt mało, lub że co gorsza nawet ta najbardziej kreatywna metoda nauki jaką znam, w końcu mnie znudzi. Aby nie popaść w ‚fiszkową’ rutynę postanowiłam raz na 3 miesiące kupować hiszpańską gazetę lub czytać stronę internetową w tym właśnie języku. Będzie to świetne wyzwanie i jednocześnie zapoznanie z hiszpańskimi zwrotami i słowami, które są współcześnie używane ( w tym dialekty i zapożyczenia).

5. DOBRA MOTYWACJA

Żeby uczyć się skutecznie musisz mieć dobry powód. Może to być egzamin w szkole, wycieczka do Hiszpanii, a może po prostu podniesienie własnych kwalifikacji czy znalezienie lepszej pracy. Cokolwiek pcha Cię do nauki, zapisz to w widocznym miejscu i pamiętaj o tym mimo zwątpienia, lenistwa czy trudności. Co jest moim motorem napędowym? Chęć płynnego mówienia w tym jakże pięknie brzmiącym języku oraz ukończenie podjętego wyzwania. Jeśli się czegoś podejmuję chcę to skończyć 🙂

dobra motywacja

6. PIERWSZE KOTY ZA PŁOTY

A oto chwila prawdy…jak mi się pracuje z fiszkami? Mimo wątpliwości jakie miałam na początku (zwłaszcza po otworzeniu pudełeczka i zobaczeniu jak wiele pracy mnie czeka) stwierdzam, że praca z fiszkami to sama przyjemność. Pierwszą partię materiału opanowałam bardzo szybko, ale też początkowe lekcje nie były trudne, więc nie wiem jak będzie dalej.

Pierwsze pudełeczko Fiszki Starter zawiera 540 słów i zwrotów oraz 85 min. nagrań.

Zdążyłam opanować odmianę czasowników ‚Być’ – ser i estar. Poznałam kilka podstawowych zwrotów i kilka zasad gramatyki. Mam nadzieję, że mój zapał na tym się nie skończy. Dla osób, które chcą stworzyć swoje fiszki ( wystarczy przecież zwykła karteczka, którą sami zapiszecie z jednej strony słówkiem w języku obcym, z drugiej w języku polskim) prezentuję odmianę tych dwóch czasowników:

odmiana być

 DO POBRANIA : HARMONOGRAM NAUKI JĘZYKA


Już za 2 tygodnie:

📖  hiszpańska playlista do samochodu 💚

📖  moje pomoce naukowe pod lupą 🔎

📖 nauka z fiszkami – jak, gdzie i kiedy?

📖 inspiracje

 

Posted on 08/04/2015, in AKTUALNOŚCI, WYZWANIE JĘZYKOWE Z FISZKAMI and tagged , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Pomysł z harmonogramem bardzo dobry. U mnie się jednak nie sprawdzi, bo języka uczę się od podstaw i same słówka dadzą mi niewiele. Dużo prostszą metodą dla mnie jest korzystanie z gotowych kursów. Ja zainwestowałam w kurs metodą Emila Krebsa i żałuje. Mam na talerzu podane gotowe lekcje i po prostu włączam nagrane 30 minut. Powtarzam za lektorem i się uczę. Nie muszę martwić się o plan :).

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: